Strona główna » energia elektryczna » Niemcy jak zwykle mają problem z gazem

Niemcy jak zwykle mają problem z gazem

Archiwum

W Niemczech jest właśnie w trakcie uchwalania i na pewno zostanie uchwalony już bez większych zmian pakiet zmian w regulacjach energetyki odnawialnej. Generalnie, kompletnie typowe dla rządu Merkel niekonsekwencja i niezdecydowanie co do kierunku polityki przejawia się równie mocno w kwestii rewolucji energetycznej.

Zmian jest mnóstwo, większość w stronę większego udziału mechanizmów rynkowych (dobrze) ale też mniejszego udziału inwestycji obywateli i małych firm- to gorzej. Opodatkowanie prądu wytwarzanego na własne potrzeby także energetyce odnawialnej nie pomoże. To tak hasłowo i w skrócie. Ale te zmiany, w końcu w gigantycznym sektorze gospodarki, jakim jest energetyka, jednego z największych producentów przemysłowych świata, będą mieć skutki dla całego świata, a Europy na pewno. Dlatego warto je znać. I pamiętać, że obecnie energia odnawialna to już ponad 1/4 ogółu energii elektrycznej produkowanej w Niemczech. Gdyby zużycie na głowę w Niemczech było zbliżone do średnio uprzemysłowionych krajów rozwijających się (jak Argentyna, Brazylia, Gruzja, itp), to rewolucja w energetyce by zbliżała się do końca. Parę rzeczy za to idzie zupełnie nie tak jak sobie to wyobrażali np. Zieloni. Wbrew chęciom do ograniczania emisji CO2, ceny uprawnień do tychże emisji są tak niskie, że w jeszcze pozostałej energetyce cieplnej węgiel wygrywa z gazem. Kilkukrotnie już wspominałem, że produkcja elektryczności z gazu w Niemczech drastycznie spada od kilku lat. Trudno o dokładne dane zużycia gazu dla samej energetyki, dokładnie znana jest tylko liczba wyprodukowanych kWh z każdego rodzaju paliwa. A gaz jest jeszcze używany w syntezie chemicznej, do ogrzewania i pozostałego użytku domowego. Jak wspominałem, w syntezie chemicznej może i zaczyna być (choć na eksperymentalną skalę) zastępowany elektrycznością, kwestia ocieplania budynków w końcu ruszyła do przodu w Niemczech, ale najciekawsze rzeczy się dopiero wydarzą w energetyce. Jedną ze zmian jest zmuszenie biogazowni, aby bardziej podążały za popytem. Zresztą wprowadzono roczny limit 100 MW nowej mocy uprawnionej do feed-in-tarifs. Powyżej musza działać na zasadach komercyjnych. A produkcja prądu ogółem z biogazowni wyniosła w zeszłym roku 24,3 TWh . Dla porównania, w pierwszym kwartale tego roku produkcja prądu z gazu w Niemczech wyniosła 10,8 TWh, w odróżnieniu od 1 kw 2013 – 14,9 TWh, choć to wpływ ciepłej zimy, zwykły spadek wynosi ok 2 TWh rocznie. Oczywiście pierwszy kwartał to raczej duże zuzycie, poza tym część tej energii z gazu jest zużywana bezpośrednio w procesach przemysłowych, w fabrykach, których te elektrownie stanowią część. I o produkcji prądu decyduje albo popyt ze strony własnej fabryki, albo odwrotnie, podaż zbędnego w innych procesach gazu (np. w koksowniach).

Powyższe pozwala przyjąć, że produkcja elektryczności z biogazu w Niemczech dość blisko odpowiada produkcji tej części elektrowni gazowych, która rzeczywiście reaguje na potrzeby sieci.

Rozsądnie można zapytać- a czy to się już nie zsumowało, czy biogaz już nie zastąpił tego gazu ziemnego w sieci energetycznej? Odpowiedź brzmi, z pewnymi wątpliwościami, ale raczej nie. Obecnie zainstalowana moc w biogazowniach pracuje przez 82% czasu. Przynajmniej tak wynika z pośrednich danych, którymi dysponuję. Na pewno biogazownie jeszcze do niedawna były projektowane z założeniem pracy turbin/silników przez większość czasu, czyli zupełnie inaczej niż klasyczne elektrownie gazowe. Oprócz wielkości (choć to nie jest reguła) jednak niespecjalnie się czymkolwiek różnią. To oznacza, że w systemie energetycznym obecnie istniejące biogazownie mogą w całości/ prawie całości/ z nadwyżką zastąpić istniejące elektrownie na gaz ziemny. Podstawowa rzecz, która jest potrzebna, to aktywne stosowanie się przez elektrownie przy biogazowniach do aktualnego popytu w sieci energetycznej i możliwość zaspokojenia szczytowej mocy. Ma to tak piękna zaletę, że przy dominacji transakcji spot (co wymusza UE) chwilowe ceny w  godzinach szczytu potrafią być bardzo ładne (dla sprzedawcy…). Zwykle w takich sytuacjach działają gazowe, Drugi i podstawowy problem to zwiększenie mocy generatorów. Jeśli ta sama ilość biogazu ma być spalona nie w 5000 tys godzin rocznie a w 2000 tys, to oczywiście potrzeba 2,5 raza większej mocy turbiny czy silnika i generatora. Ewentualnie nieco większy zbiornik na gaz. Tak naprawdę istotne jest, że Niemcy nie dość, że się do tego przygotowali, to właśnie zaczynają to dokładnie robić. Sektor biogazowy marudzi, że wsparcie mniejsze, że buduje się dużo mniej i jest to całkowita prawda. Najgorsze biogazownie mogą nawet bankrutować. Ale jednocześnie regulacjami wymuszą faktyczne zastąpienie gazu ziemnego przez biogaz- na razie tylko w energetyce, bo biogazu nie wpuszcza się bezpośrednio do sieci gazowej, tylko spala na miejscu- właśnie wytwarzając prąd, ewentualnie też odpadowe ciepło. Zresztą dzięki sporemu udziałowi biogazu Dania nadal jest eksporterem ropy i gazu. A także spora ilość małych, dyspozycyjnych elektrowni znakomicie poprawia niezawodność sieci energetycznej. Tej, która rzekomo nie mogła działać przy udziale wiatru od 30 do 50% (zależnie od miesiąca) Tymczasem w Danii dostawy prądu są najbardziej niezawodne na świecie… Wracając do Niemiec- nowe prawo wejdzie w życie zapewne w okolicach września. Zbyt mało, aby miało wpływ na obecna zimę, ale już w przyszłym roku efekty powinny być wyraźnie widoczne. Faktyczna śmierć tradycyjnej elektrowni na gaz ziemny. Przynajmniej do czasu obniżki cen gazu do równowartości energetycznej węgla. Konkretnie może być trochę droższy, bo jednak gaz jest lepszym i bardziej uniwersalnym paliwem, ale to może uzasadnić najwyżej 10-20% różnicy w cenie. Przy okazji to oznacza, że wydobycie gazu łupkowego jest całkowicie pozbawione sensu ekonomicznego…. Pożyjemy, zobaczymy, ale na dłuższą metę rynek i technologia są nieubłagane. Jeśli oczywiście temu rynkowi się da szansę, ale akurat regulacje UE idą bardzo mocno w tą stronę wbrew dzikiemu oporowi rosyjskiego sektora energetycznego i częściowo przez Rosję manipulowanych scen politycznych wschodniej części UE.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow rewolucja energetyczna on WordPress.com
%d blogerów lubi to: