Strona główna » ropa naftowa » Rewolucja energetyczna a terroryzm

Rewolucja energetyczna a terroryzm

Archiwum

Po tragicznych zamachach w Paryżu czas spojrzeć na jedną z ich przyczyn: pieniądze. Można się zapytać – jaki to związek, jakieś pieniądze zawsze się znajdą? Otoz, nie zawsze.

Szaleńcy, którzy mają zamiar i ochotę niszczyć i zabijać, zawsze się znajdą. Tylko nie zawsze, a praktycznie nigdy sami nie zbiorą wiedzy i sprzętu potrzebnego do skutecznego niszczenia i zabijania. Również dlatego, że tacy tez musza zebrać się razem, móc zajmować się przygotowaniami do zamachów zamiast zwykłym życiem, etc. Każda z tych rzeczy wymaga pieniędzy. Zaczynając od działania jakiegoś miejsca, w którym terroryści mogą się spotkać po raz pierwszy i poznać. Jak na przykład wahabicki meczet. Następnie potrzeba jakiegoś czasu, przy okazji broni i środków łączności. Jeśli planowane są zamachy samobójcze, to zwykle rodziny otrzymują jakieś solidne kwoty. Jeśli zamachy nie mają być samobójcze, to potrzeba skomplikowanej logistyki ucieczki i kosztów ukrywania się.

Nie będę tu wchodził szczegółowo w skomplikowaną ekonomię biznesu terrorystycznego, nie to jest tematem bloga. Ważne jest to, że bez stałego i szerokiego dopływu pieniędzy nie ma żadnego współczesnego terroryzmu. Afgański Taliban w swej końcowej fazie nie był żadnym, w każdym razie nie wielkim sponsorem terroryzmu.

W takim razie spójrzmy na źródła finansowania tych wszystkich wydatków. Meczety wahabickie, ich budowa i utrzymanie to są pieniądze pochodzące z Arabii Saudyjskiej. Tak po prostu i dokładnie. Część z funduszy rządowych, część z prywatnych datków, ale praktycznie w całości z tego kraju.  Dostawy broni i materiałów wybuchowych dla grup terrorystycznych w czasie Zimnej Wojny pochodziły w całości od Związku Radzieckiego i jego satelitów. Teoretycznie od satelitów, bo tego typu transakcje i tak były ściśle kontrolowane przez wywiad radziecki. Dzięki Bogu lista satelitów uległa znacznemu skróceniu, a i spadkobierca ZSRR jest dziś sporo mniejszy. Stąd lista grup terrorystycznych na świecie znacząco spadła. Modus operandi jednak nie uległ zmianie. Nadal źródła wielu ludzkich tragedii znajdują się w Moskwie, a broń praktycznie zawsze stamtąd pochodzi. Ostatnich paryskich zamachów nie wyłączając.

Co mają wspólnego ze sobą Arabia Saudyjska i Rosja, a czego nie ma Afganistan? Pieniądze. Konkretnie łatwe pieniądze, nie mające żadnego związku z bazą podatkową społeczeństwa, produktywnością przemysłową i usługową, siła kultury umożliwiającej eksport wyrobów kulturalnych, etc. Kto ostatnio oglądał jakiś saudyjski film?

Skąd więc pochodzą te pieniądze? Z surowców, a konkretnie ropy naftowej. Ona dostarcza pieniędzy rządom, które nie potrafią zbudować normalnych warunków dla rozwoju zdrowego społeczeństwa i ekonomii.

Ropa jest wydobywana także w Norwegii i Kanadzie, gaz wydobywany w Holandii jest sprzedawany na lukratywnym rynku Europy. I co? I nic, społeczeństwa są co najwyżej trochę bogatsze niż by były bez ropy, trochę odkładają na gorsze czasy.  A inni sponsorują chore ideologie lub bezpośrednio siatki kryminalistów. Albo całość pieniędzy jest rozkradana wpędzając społeczeństwo w nędzę i frustrację. A jednocześnie strumienie kryminalnych pieniędzy są wystarczająco szerokie, aby mogło powstać na przykład Boko Haram w Nigerii.

Dokładnie tak. Wyobraźmy sobie świat bez Boko Haram, wahabickich meczetów w Europie i na bliskim wschodzie oraz bez Kałachów dla każdego chętnego, byle tylko strzelał do urojonych wrogów Świętego Prawosławia. Do tej listy należy jeszcze dodać reżim Iranu oraz koncerny naftowe USA z ich długa historią okrutnych działań.

Wyobraźmy sobie, ze tego całego towarzystwa nie ma. Prezesi amerykańskich koncernów naftowych spokojnie siedzą sobie w odnowionym na tę okazję Alcatraz, Arabowie jeżdżą na wielbłądach i strzelają do siebie nawzajem, Rosjanie szyją łapcie z kory brzozowej i wszyscy inni też zajmują się swoimi sprawami.

A cywilizowany świat wytwarza elektryczność z wiatru i słońca a gaz ze śmieci i tej energii używa także do transportu.

To jest jeden z celów Rewolucji Energetycznej. Nikt na to szczególnie nie zwraca uwagi, ale to ma znaczenie i to niemałe. Zauważmy, że w ciągu ostatnich kilku lat zużycie ropy w transporcie specjalnie się nie zmieniło w skali świata. Ale ceny ropy się załamały. Co się stało? Zużycie ropy w generacji elektryczności gwałtownie spadło, w wielu miejscach praktycznie do zera. Elektrownie opalane ropą jeszcze kilka lat temu miały swoje miejsce w sieci energetycznej USA, dziś znikły. Największa elektrownia w Urugwaju, opalana ropą od lat pracowała non-stop, jeszcze pół roku temu codziennie w godzinach szczytu, teraz większość czasu jest wyłączona na zimno, czasem trzymana w rezerwie, może w sezonie używania klimatyzatorów będzie czasowo uruchomiona. W jednym i drugim kraju zostały zastąpione elektrowniami wiatrowymi.  A wydobywana ropa musiała znacząco zmienić ceny aby znaleźć klientów. Ta znacząca zmiana cen to już wielka dziura w portfelu u głównych sponsorów terroryzmu. Eliminacja diesla z generacji elektryczności jeszcze nie jest zakończona. Dziś na prawie każdej wyspie znajduje się generator diesla produkujący elektryczność. Na niektórych cały czas, na niektórych czasem, ale coraz częściej jest wyłączany, bo jest coraz więcej tańszego prądu z paneli PV i wiatraków. Nawet jeśli tego prądu OZE nie produkują wystarczająco, to nawet jeden panelik zawsze trochę zmniejsza obciążenie silnika i przez to zużycie paliwa. Prąd z diesla nigdzie nie jest tani, a ceny paliwa na wyspach, jak wszystkiego zresztą, zawsze są wysokie. Stąd bardzo ładna opłacalność takich inwestycji, jeśli tylko są sensowne ramy prawne i rozsądne oprocentowanie kredytów, zużycie ropy leci na pysk. To się dzieje. W rożnych miejscach świata, ale wszędzie pierwszą ofiarą energetyki odnawialnej padają dostawcy ropy dla generatorów. Same generatory sobie spokojnie stoją i czekają na czarna godzinę.  Padają dostawcy ropy, w ostateczności problemy sięgają budżetów żyjących z ropy. To własnie jest przekleństwo łatwych pieniędzy. Ich posiadacze często popadają w samozachwyt nad własnym geniuszem, który dostarczył im tego niezmierzonego bogactwa. Cóż, pewnie każdy słyszał o wygrywających w totolotka, którzy potrafili opowiadać jak to własną pomysłowością, pracą i geniuszem zdobyli majątek.

Energia odnawialna oznacza przede wszystkim lokalne wytwarzanie energii z darmowych surowców. Sprzęt do tego potrzebny jest i zawsze będzie wytwarzany w cywilizowanym świecie. Sponsorzy terrorystów zostaną zwyczajnie odcięci od pieniędzy. A wkrótce później i sami terroryści. Co nie znaczy, że terroryzm zniknie z dnia na dzień. Działające siatki i infrastruktura pozostaną. Ale nie będzie pieniędzy na ich rozwój, dla niektórych zabraknie na bieżące działanie. Dla potencjalnych nowych uczestników nie będzie żadnych przywilejów i pieniędzy, co oznacza znikomą atrakcyjność. A jak ostatni członkowie istniejących siatek już się wysadzą w powietrze- problem sam zniknie. Po prostu nie będzie pożywki w wylęgarniach. Pozostaje tylko odciąć ich sponsorów od pieniędzy z ropy.

Reklamy

10 Komentarzy

  1. Maroko akurat bardzo poważnie podchodzi do rewolucji, to jest ich obecny model rozwoju. Do tego uruchamianie szybkiej kolei, elektrycznego transportu w miastach, zakazy używania plastikowych torebek, nowoczesna gospodarka śmieciami, etc. Większy przeskok technologiczny robi chyba tylko Etiopia, która pomija prawie zupełnie etap paliw kopalnych i spalinowego transportu

  2. piotr34 pisze:

    Wielu zwraca na to uwage w tym i ja.Ale to jeszcze potrwa-dobrze byloby to przyspieszyc bo bez bogatej AS,mocarstwowej Rosji i koncernow naftowych z zachodu ilosc problemow ludzkosci spada o 50%.

  3. Jak to jak?- przecież ja o niczym innym na tym blogu nie piszę!!!!

  4. brysio pisze:

    Od dawna mówię że bez ropy świat arabski wyglądalbym jak Jemen. Czyli jak… Afryka. Kogo poza najbliższymi sąsiadami obchodzi co się dzieje z Jemenem i Somalią?

  5. brysio pisze:

    Maroko nie ma nafty. Więc to nie jest Arabia Saudyjska ani nawet Algieria.

  6. alesia pisze:

    „byle tylko strzelał do urojonych wrogów Świętego Prawosławia” – co ???? Sugerujesz, że Rosja wysyła broń i wspiera fiansowo terrorystów, aby ginęli za prawosławie? Ależ nonsens…!

  7. Nie. Przypominam, że od co najmniej 95 lat Rosja, pod różnymi postaciami sponsoruje i dostarcza broń prawie wszystkim ugrupowaniom terrorystycznym na całym świecie. Poprzednio w ramach „obrony robotników”, teraz w ramach „obrony chrześcijaństwa” i „obrony cywilizacji łacińskiej”. O nieistnieniu „obrońców prawosławia powiedz zabitym na Ukrainie, a jak mi to powtórzysz to ban.

  8. piotr34 pisze:

    Ale ja nie pytam „jak”;)
    Jesli juz to ja pytam „kiedy”?oby jak najszybciej.

  9. Częściowo już. W dużym uproszczeniu OZE wyeliminowały bardzo dużą część zużycia ropy w energetyce i trochę gazu. A na przyszłość- jeśli spadek popytu będzie szybszy niż spadek wydobycia, to utrzymają się niskie ceny. To oznacza kłopoty dla eksporterów i brak odbudowy możliwosci wydobywczych, czyli jeszcze większe problemy na przyszłość. To nas cieszy. A konkretnie to każde, nawet drobne zmniejszenie popytu i zwiększenie kosztów wydobycia poprawia sytuację. Drobne, czyli indywidualna przesiadka na rower oraz nawet drobny protest, który zwiększy ich koszty działania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow rewolucja energetyczna on WordPress.com
%d blogerów lubi to: