Strona główna » transport » Transport kolejowy czy drogowy?

Transport kolejowy czy drogowy?

Archiwum

W różnych pięknych zestawieniach można przeczytać jak to transport szynowy jest taki fajny, nowoczesny, wydajny i tak dalej i dlatego miasto X koniecznie powinno kupić więcej tramwajów, najlepiej takich jakie produkuje producent Y.

A na czym polega różnica w rzeczywistości? Otóż pojazd szynowy porusza się po szynach, dzięki czemu jego tor jazdy jest ustalony. To oznacza, że nie musi być kontrolowany przez człowieka, ani ograniczony możliwościami kierowania za pomocą skrętnej osi. To są pierwsze różnice. Dokładnie to samo oznacza, że pojazd szynowy nie może zmienić toru jazdy, czyli albo musi być jedyny na torze, albo jedzie z prędkością poprzedzającego, albo musi mieć rozkład jazdy, a jakakolwiek przeszkoda paraliżuje ruch.

Drugą cechą jest używanie stalowych kół na stalowych szynach lub gumowych kół na ścieralnej nawierzchni. Tarcie stali o stal jest kilkukrotnie mniejsze, co oznacza kilkukrotnie mniejsze opory toczenia. I tylko toczenia. Opory powietrza, grawitacja i energia w celu przyspieszania się nie zmienia ani trochę.

W takim razie łatwo podsumować przewagi pojazdów szynowych. Dzięki stalowym szynom i kołom, pociąg może zużywać wyraźnie mniej energii, jeśli opory toczenia mają duży udział w ogóle oporów. A mają duży udział, jeśli nie wchodzi w grę częste przyspieszanie, pokonywanie wzniesień lub duża prędkość. W ruchu miejskim przystanki są gęsto rozmieszczone, a i przydarzają się inne miejsca zatrzymania. Dlatego właśnie oszczędności energii są trudne do zauważenia.  A dokładniej rzecz biorąc nieistniejące, bo tak się składa, że pojazdy szynowe są zwykle znacznie cięższe (również w przeliczeniu na długość, czy liczbę miejsc) niż drogowe.

Stalowe szyny i koła mają jeszcze jedną zaletę. Mianowicie mogą służyć jako połączenie dla obwodu elektrycznego zasilającego pojazd. Dzięki temu elektryczny pojazd szynowy potrzebuje jednego przewodu do zasilania, a drogowy dwóch.

Wszystkie pozostałe różnice, które są nam wmawiane przez lobby kolejowe, nie wynikają z żadnych inherentnych przewag kolei nad transportem drogowym. Wynikają z rodzaju napędu (elektryczność vs. diesel), bezkolizyjnego i wyłącznego wytyczenia trasy, priorytetu w ruchu i tym podobnych rzeczy, które nie mają żadnego związku z tym, czy koła są pokryte gumą czy stalą. Choć dokładnie taki związek jest sugerowany, gdy widzimy i słyszymy propagowanie „ekologicznego transportu miejskiego”.

A jakby ktoś miał wątpliwości to parę pytań testowych:

  1. Co jest szybsze: tramwaj z torowiskiem w ulicy, wymieszany ze zwykłym ruchem samochodowym czy autobus jadący razem ze zwykłym ruchem samochodowym? Pytanie w szczególności dotyczy korków w godzinach szczytu.
  2. Co zużywa mniej paliw płynnych: pojazd szynowy zasilany elektrycznością czy pojazd drogowy zasilany elektrycznością?
  3. Jaka jest różnica prędkości pojazdu szynowego i drogowego poruszającego się po całkowicie wydzielonym pasie i zatrzymującego się co 300-500 m?

A gdzie pojazdy szynowe są pożytecznie?

  1. Tam gdzie są potrzebne prędkości powyżej 100 km/h
  2. Jeśli opory toczenia mają duże znaczenie, czyli przy małych nachyleniach, prędkościach poniżej 100 km/h i niezbyt częstych zmianach prędkości.
  3. Jeśli tworzymy całkowicie zautomatyzowany system transportu, brak konieczności sterowania znacząco obniża skomplikowanie zadania (choć na obecnym poziomie rozwoju pojazdów autonomicznych zaczyna to tracić znaczenie)
  4. Tam gdzie już mamy infrastrukturę gotową i w dobrym stanie technicznym — po co kombinować, różnica wcale nie jest taka wielka.

A gdzie pojazdy szynowe mają najmniej sensu?

  1. oprócz przewozów towarowych w większości miejsc, gdzie mówimy o niezelektryfikowanej kolei i prędkościach poniżej 100 km/h
  2. na terenach górskich

Jak widać pojazdy szynowe mają najwięcej sensu:

  1. Dla szybkiego (pow 100 km/h) transportu, kolej wysokich prędkości nie ma dziś praktycznych alternatyw.
  2. Dla transportu dużych ilości (naprawdę dużych) ładunków bez dużych nachyleń. Czy to po płaskim terenie, czy w tunelach.
  3. Po torach w płaskim terenie, z przystankami oddalonymi o co najmniej kilka kilometrów i z zachowaniem prędkości poniżej lub w okolicach 100 km/h. W takich warunkach mogą się dobrze sprawdzać pojazdy bateryjne.

W takim razie jak można najgłupiej wydać pieniądze na infrastrukturę?

  1. Budując tory razem w pasie ruchu dla innych pojazdów.
  2. Budując miejską kolej, niezelektryfikowaną w terenie górskim.

Pierwsze jeszcze się zdarza, w końcu czasem brakuje miejsca w miastach, lobby samochodowe nie chce odpuścić jednego pasa, etc. Ale zapewne Czytelnikom wydaje się, że czegoś tak głupiego, jak pkt 2 to już nikt by nie zrobił?

Błąd.

Teraz sobie oglądamy Pomorską Kolej Metropolitarną. Tak jest. Diesel powoli pnący się serpentynami na wzgórza morenowe w Gdańsku, żłopiący przy tym hektolitry paliwa i zatrzymujący się na gęsto rozmieszczonych przystankach, jak to w mieście bywa. Czy da się zrobić cokolwiek głupszego? No tak, w sumie można zrobić to samo, ale specjalnie w tym celu budować nową linię kolejową według starych norm, czyli nie uwzględniając zmian klimatu i zwiększonego występowania burz subtropikalnych i katastrofalnych ulew. W końcu każdy wie, że dziś trzeba trochę inaczej wykonywać prace ziemne, zwłaszcza na obszarach górzystych. Przecież aż absurdalnej nowej inwestycji to już chyba nikt by nie zrobił.

A nie, czekaj…. PKM

Advertisements

2 komentarze

  1. Wojtek inzynier pisze:

    Smutne. Ale dla mnie smutniejsze, że po zmianie PO na PiS, dalej nikt Ciebie nie słucha wśród rządzących.

  2. Nie trzeba mnie. To jest wiedza na poziomie szkoły podstawowej i dla rozumienia tego potrzeba jedynie odrobinę refleksji. Smutne jest dopiero to, że tego tez nie ma.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow rewolucja energetyczna on WordPress.com
%d blogerów lubi to: